Profesor Iglesias

Seriale komediowe w wersji sitcomowej (z salwami śmiechu „niewidocznej” publiczności) kojarzą się zazwyczaj z prześmiewczą tematyką i drwinami. Bardziej edukacyjny i szlachetny motyw przyświecał twórcom amerykańskiego serialu „Mr Iglesias”, opowiadającym o otyłym i zabawnym nauczycielu historii w jednym z kalifornijskich miasteczek.

Tytułowy belfer prowadzi lekcje w nietypowy sposób, na przykład opowiadając nie tylko o polityce prezydentów USA, ale także o ich perukach czy lenistwie. Pierwszy sezon oscyluje wokół wątku słabszych uczniów serialowej szkoły, którzy mieli być usunięci z placówki za mierne oceny lub niską frekwencję. Wrażliwy i dowcipny Mr Iglesias przekonuje dyrekcję, że poprowadzi dla młodzieży szkołę letnią i pomoże nadrobić braki. Jego pupile zmagają się niekiedy z przestępczością, nerwicami czy zwyczajnym lenistwem lub rodzinnymi zaniedbaniami, ale belfer z nadwagą i ze śmieszną czapeczką potrafi znaleźć wspólny język z każdym z nich. Do tego twórcy serialu pozwalają nam zajrzeć do pokoju nauczycielskiego pełnego osobliwości – dyrektorka jest sfrustrowaną singielką, jej zastępca nie lubi dzieci, a inni przeżywają kryzys wieku średniego lub przerost ambicji.

Serial nie jest przeznaczony dla koneserów kina, fabuła jest dość przewidywalna – wiadomo, że dobre serce pana Iglesiasa ostatecznie przełamie niechęć dzieci do nauki – ale moralizatorski ton łagodzą dobre dowcipy, wyraziste postacie i potyczki między nauczycielami.

Ciekawe, że Kevin Hench, reżyser „Profesora Iglesiasa”, zadedykował serial swojej nauczycielce – widać jeszcze są belfrzy, których pamięta się do końca życia i poświęca im swoje dzieła.

4/6
Mr Iglesias
Reż. Jody Margolin Hahn, Gloria Calderon Kellett, Trevor Kirschner
USA, Netflix
[pozostało do przeczytania -3% tekstu]
Dostęp do artykułów: