Niemcy niewinni?

Aż do napaści Niemiec na Polskę w Dowództwie Floty w Gdyni kierował kontrwywiadem. Kapitan Antoni Kasztelan wyróżnił się rozpracowaniem kilku niemieckich grup szpiegowskich. Wcześniej, w Powstaniu Wielkopolskim, odznaczony Krzyżem Zasługi. Podczas wojny z bolszewikami ciężko ranny pod Mławą. We wrześniu 1939 roku kpt. Kasztelan nie skorzystał z możliwości ewakuacji, broniąc Półwyspu Helskiego.

1 października oddelegowany na rokowania z Niemcami. W załączonym do aktu kapitulacji Helu raporcie dowódca polskiej obrony kontradmirał Józef Unrug dał słowo honoru, że jego oficerowie nie będą uciekali, zanim nie trafią do niemieckiej niewoli. Jednym z tych, którzy słowa dotrzymali, był Antoni Kasztelan. W 1940 roku z obozu jenieckiego niespodziewanie „zwolniono” go i oddano w ręce Gestapo. Do rodziny pisał: „Byłem w Gestapo w Gdańsku bity gumową pałką, godzinami, bez przerwy, przez 2 miesiące, aż do utraty przytomności. Ciało, twarz, oczy zupełnie granatowe i czarne od bicia”. W piśmie do niemieckiego dowództwa w Berlinie Kasztelan kategorycznie protestował przeciwko bezprawnemu zwolnieniu z niewoli, aresztowaniu i traktowaniu go jako zwykłego więźnia, zaznaczając, że poszedł do niewoli na szczególnych warunkach. Pisał o bestialskich metodach śledztwa oraz bezprawnej degradacji i żądał przywrócenia mu wszelkich uprawnień jenieckich, wynikających z konwencji genewskich. Bez odpowiedzi. Na Antonim Kasztelanie Niemcy dokonali mordu sądowego – na wątpliwe podstawy wyroku zwracał uwagę nawet jeden z sędziów-katów. Po czterokrotnej karze śmierci, ogłoszonej w styczniu 1942 roku przez niemiecki sąd w Gdańsku, w grudniu 1942 roku został zgilotynowany w Królewcu. Miał 46 lat. W ostatnim liście do rodziny pisał: „Pójdę na śmierć odważnie, choć niewinnie »dulce est pro patria mori«”. Szczątki kapitana posłużyły jako źródło preparatów dla studentów anatomii. O bohaterstwie i męczeństwie obrońcy polskiego Wybrzeża warto przypomnieć szczególnie w momencie,...
[pozostało do przeczytania 2% tekstu]
Dostęp do artykułów: