Kara główna

Problem tli się od wielu lat. Terror osobników, których krajowym klonem jest aktualny Rzecznik Praw Obywatelskich, sprawia, że prawa zbrodniarza okazują się ważniejsze od praw ofiary, która nie żyje i nie warto się nią zajmować. Islamscy mordercy z Madrytu są od lat na wolności, a Breivik żyje w więziennym komforcie, podczas gdy mogiły jego kilkudziesięciu ofiar porosła trawa.

Może jest to stan zgodny z prawem, ale nie ze sprawiedliwością. Tu nie przekonują mnie głosy idealistów i pięknoduchów z papieżem na czele. Zmiana stanowiska w tym zakresie sprzeczna jest z Pismem Świętym i dwoma tysiącami lat historii chrześcijaństwa. Pozostawienie kary Bogu to w dalszej
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: