Kara główna

Felieton [Wrzutka]

Problem tli się od wielu lat. Terror osobników, których krajowym klonem jest aktualny Rzecznik Praw Obywatelskich, sprawia, że prawa zbrodniarza okazują się ważniejsze od praw ofiary, która nie żyje i nie warto się nią zajmować. Islamscy mordercy z Madrytu są od lat na wolności, a Breivik żyje w więziennym komforcie, podczas gdy mogiły jego kilkudziesięciu ofiar porosła trawa. Może jest to stan zgodny z prawem, ale nie ze sprawiedliwością. Tu nie przekonują mnie głosy idealistów i pięknoduchów z papieżem na czele. Zmiana stanowiska w tym zakresie sprzeczna jest z Pismem Świętym i dwoma tysiącami lat historii chrześcijaństwa. Pozostawienie kary Bogu to w dalszej kolejności rezygnacja z jakichkolwiek kar, dzięki którym więzienia z wolna zmieniają się w ośrodki wczasowe utrzymywane przez społeczeństwo. Tymczasem liczba zbrodni rośnie, terror się wzmaga, resocjalizacja okazuje się najczęściej złudzeniem, a zwolnieni psychopaci mordują dalej. Przeciwnicy kary śmierci mają
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze