OTUA, feministki z PSL-em i moralność pani D.

Dodano: 18/06/2019 - Nr 25 z 19 czerwca 2019

Felieton [Widziane z Brukseli]

Eksprezydent Wałęsa znacznie częściej niż w garnitur wbija się w T-shirt z napisem „Konstytucja”. Wdzianko na Wałęsie się kurczy, toteż często widać na nim tylko litery „OTUA”, co pasuje raczej do jakiegoś rugbisty z Fidżi niż do lokatora Pałacu, nomen  omen, Namiestnikowskiego. Skądinąd Wałęsa miał prawnika Falandysza, który mniej lub bardziej sprawnie, ale za to zawsze z wyraźną przyjemnością, obchodził konstytucję. Stąd też ten sam Wałęsa jako obrońca konstytucji to „pic na wodę, fotomontaż”. Jasne że wystarczy, iż PiS zechce zmienić konstytucję, to Wałęsa będzie jej bronił. Gdyby Prawo i Sprawiedliwość powiedziało jutro, że trzeba ustawowo potwierdzić, iż po sobocie jest niedziela, a po jesieni zima, to Wałęsa wraz z Wałęsą juniorem, który właśnie przerżnął wybory do europarlamentu, oraz z całą PO zaprotestują i będą udowadniać, że sobota jest po niedzieli albo bezpośrednio po sobocie jest poniedziałek, a z tą jesienią i zimą jest zupełnie inaczej, niż mówi PiS
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze