OTUA, feministki z PSL-em i moralność pani D.

Eksprezydent Wałęsa znacznie częściej niż w garnitur wbija się w T-shirt z napisem „Konstytucja”. Wdzianko na Wałęsie się kurczy, toteż często widać na nim tylko litery „OTUA”, co pasuje raczej do jakiegoś rugbisty z Fidżi niż do lokatora Pałacu, nomen  omen, Namiestnikowskiego. Skądinąd Wałęsa miał prawnika Falandysza, który mniej lub bardziej sprawnie, ale za to zawsze z wyraźną przyjemnością, obchodził konstytucję. Stąd też ten sam Wałęsa jako obrońca konstytucji to „pic na wodę, fotomontaż”. Jasne że wystarczy, iż PiS zechce zmienić konstytucję, to Wałęsa będzie jej bronił.

Gdyby Prawo i Sprawiedliwość powiedziało jutro, że trzeba ustawowo potwierdzić, iż po
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: