Ostatni bój totalnych

Czy wyniki jesiennych wyborów są już przesądzone? Czy wystarczy tylko czekać, aż PiS zdobędzie drugą kadencję? Obawiam się, że takie myślenie jest bardzo niebezpieczne. Nie tylko demobilizuje i usypia, lecz także tworzy fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Nic nie jest bowiem przesądzone, a zaprowadzone przez PiS reformy nie utrwaliły się jeszcze na tyle, aby nie mogły zostać cofnięte.

Obecna opozycja zdaje sobie sprawę z tego, że nie przetrzyma kolejnych czterech lat odsunięcia od władzy i związanych z nią przywilejów czy funduszy. Determinacja „odstawionych” będzie zatem bliska desperacji. Przy takim napięciu wiele jeszcze może się wydarzyć.

Gra służb
Jesienne wybory staną się polem konfrontacji nie tylko dla formacji politycznych, ale także nieformalnych grup ludzi ze służb specjalnych. Nie można także wykluczyć, że w wybory wmieszają się służby specjalne Rosji, USA, Niemiec, Izraela, a nawet Chin – każdy bowiem na polskiej równinie będzie chciał rozegrać swoją grę. Ludzie z dawnych WSI zapewne staną po stronie Platformy Obywatelskiej i jej ewentualnych koalicjantów.
W ruch puszczone zostaną prowokacyjnie używane materiały i dokumenty, które będą miały rzucić cień na polityków związanych z obecnymi władzami. Przedsmak tych sensacji mamy już teraz, właśnie ukazały się aż dwie „demaskatorskie” książki poświęcone premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Nie jest także wykluczone, że w publiczny obieg zostaną puszczone „dokumenty” sfabrykowane przez służby krajów zainteresowanych powrotem do władzy sił ancien régime’u. Z drugiej strony zapewne przybiorą na intensywności śledztwa wymierzone przeciwko prominentnym politykom rządów Tuska i Kopacz.
Wygląda także na to, że służby izraelskie i rosyjskie są dość zgodne co do celów, jakie chciałyby osiągnąć w Polsce, zatem właśnie z tej strony można się spodziewać wzmożonej aktywności.

Przetasowania
Do największych...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: