LEGENDA O URSUSIE

Zdarzało mi się spędzać wakacje u dziadków na wsi. Pamiętam, że któregoś lata w trakcie mojej letniej kanikuły we wsi zapanowało wielkie podniecenie. Szwagier mojego taty kupił bowiem traktor. A w czasach słusznie minionych wcale nie było łatwo o mechanizację w rolnictwie. Szwagier chciał nabyć mniejszego i tańszego ursusa C 330, którego wszyscy chwalili ze względu na trwałość, jednak na stanie był jedynie ursus C 360, co prawda nowocześniejszy i mocniejszy, ale jednocześnie mniej poręczny i droższy w utrzymaniu.

Lecz, przypominam, czasy były takie, że brało się to, co było, a nie to, czego się chciało. Gdy mąż mojej cioci (wspomniany wcześniej szwagier) z
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: