Czerwony karnawał

Dodano: 12/06/2012

Od końca ubiegłego wieku sporo napisano o rosyjskich kłopotach z tożsamością. A przecież Władimir Putin już dawno odnalazł narodową ideę, zdolną połączyć wszystkich obywateli, od emerytowanych kołchoźników po młodych fanów Spartaka Moskwa. Jej źródłem jest data 4 listopada 1612 r., kiedy to pospolite ruszenie dowodzone przez kupca Kuźmę Minina i księcia Dymitra Pożarskiego zmusiło do kapitulacji polską załogę Kremla. W 2004 r. ówczesny (i dzisiejszy) prezydent Federacji Rosyjskiej ogłosił rocznicę tego wydarzenia Dniem Jedności Narodowej, wypełniając lukę po zniesionym święcie rewolucji październikowej. Aby spopularyzować nową rosyjską ideę, weteran KGB zamówił u Władimira Chotinienki film „1612”, w którym Polacy z upodobaniem palą wsie, mordują bezbronnych i pozdrawiają się sarmackim „Kur... mać!”. W postać okrutnego hetmana z powodzeniem wcielił się... Michał Żebrowski, Polak z krwi i kości. Oczywiście, nasz rodak zrobił to wyłącznie w imię sztuki filmowej, dla podniesienia
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze