Powstanie nikomu niepotrzebne

Dodano: 12/06/2012

Siła partii komunistycznej SED brała się w latach 50. z obecności w kraju wojsk sowieckich. Ludność nienawidziła czerwonoarmistów, którzy idąc w 1945 r. na Berlin, zostawiali za sobą spaloną ziemię i trupy dzieci oraz kobiet, bo nawet chłopcy bili się na froncie, zmobilizowani ostatnim szaleńczym rozkazem Hitlera. Gospodarka uginała się pod ciężarem kosztów utrzymania armii okupacyjnej. Ceny racjonowanej żywności i głodowe zarobki skazywały większość społeczeństwa na nędzę – tymczasem Moskwa przysyłała na swoją zachodnią rubież wciąż nowe oddziały.Beria ogłasza swoją pierestrojkę Napięcie zaczęło rosnąć jeszcze za życia Stalina. W 1950 r. SED obwieściła, że nadeszła pora na przekształcenie gospodarki według bolszewickiego wzorca. Zarządzono więc kolektywizację rolnictwa – zjawisko dla Niemców nowe, zaczęto rozbudowę przemysłu ciężkiego kosztem spożywczego, a także ogłoszono „zaostrzenie walki klasowej”. Chłopi i rzemieślnicy opierający się nacjonalizacji podwoili w
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze