Ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej

Dodano: 10/04/2012

Wreszcie okazuje się, że oficjalna delegacja z kilkoma generałami i biskupem polowym Sławojem Leszkiem Głódziem nie przyleci. Bo władze zapomniały wystąpić w porę do Rosjan z prośbą o zgodę na lądowanie samolotu wojskowego – taka informacja dociera do Katynia. Z czasem okazuje się, że Sztab Generalny wiedział dzień wcześniej o braku zgody, ale mimo to na lotnisku w Warszawie urządzono komedię na użytek pasażerów: kazano im czekać na odpowiedź Rosjan, która nie miała nadejść.Wśród obecnych w lasku katyńskim są Andrzej Przewoźnik – sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa – oraz Stanisław Mikke – adwokat, uczestnik ekshumacji i redaktor naczelny miesięcznika „Palestra”. Minie 15 lat i znów na przylot oficjalnej delegacji czekać będą zgromadzeni w Katyniu członkowie Rodzin Katyńskich, dziennikarze, harcerze. Tym razem w samolocie lecącym na Siewiernyj w Smoleńsku znajdą się ci, którzy w 1995 r. nadaremnie wyglądali przedstawicieli państwa polskiego: Stanisław Mikke i
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze