Moskwa chce wrócić do systemu z Jałty

Czy Putin się zmienił od czasu swojej ostatniej kadencji prezydenckiej? Zachód wciąż ma nadzieję, że nagle przedzierzgnie się w demokratę…

Putin nie może się zmienić, ponieważ nie jest zdolny do obiektywnej oceny rzeczywistości. Sam jest wielkim manipulatorem, więc wydaje mu się, że wszystkie wydarzenia wynikają z cudzych manipulacji. A ponieważ nie jest w stanie zrozumieć, co się dzieje wokół niego, nie może ewoluować – w sensie politycznego dojrzewania. Mogą się natomiast znacznie pogłębić jego liczne patologie. Myślę szczególnie o paranoi i chęci zemsty. Na domniemanych wrogach.

W przemówieniu inauguracyjnym Putin ogłosił, że chce uczynić z Rosji „centrum polityczne” Eurazji, mówił o ekonomicznej i militarnej dominacji w regionie. Zagroził też USA odwetem za budowę tarczy antyrakietowej w Europie. Czy to powrót do dyskursu typu sowieckiego?

Jest to wizja mocarstwa, bliska propagowanej przez Józefa Stalina, który dążył, by zwiększyć potęgę Moskwy poprzez militarny podbój sąsiednich państw, stosując szantaż, prowokację i korumpując elity w tych państwach. Rosyjska histeria związana z projektem tarczy antyrakietowej w Europie nie wynika oczywiście z lęku przed otoczeniem przez NATO, jak twierdzą kremlowscy propagandyści. Tu chodzi o coś zupełnie innego. Władzom Rosji nie podoba się, że Amerykanie dalej chcą być częścią europejskiego systemu bezpieczeństwa. To stanowi bowiem przeszkodę dla planów wasalizacji Europy, które kremlowskie elity mają od czasów Stalina.

Czy protesty opozycji, nasilające się od chwili wyborów parlamentarnych w grudniu, zachwiały systemem Putina? Miedwiediew niedawno stwierdził: „System Putina jest na długo”. Mylił się?

W systemie putinowskim widać poważne pęknięcia i może się on w każdej chwili zawalić jak domek z kart, bo jest prymitywny, podobnie jak reżim komunistyczny. Putin będzie więc rządził jak dotychczas, kierując się...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: