Pobity biskup, który wybacza. Uprowadzony przez islamskich ekstremistów

Dodano: 14/05/2019

Społeczeństwo [Chrześcijaństwo]

„Kominiarki, trzy strzały i kałasznikowy. To były pierwsze rzeczy, które zauważyłem” – pisze w swojej książce „Porwany w Iraku” biskup Saad Sirop Hanna. Choć duchowny przekonuje, że islam i chrześcijaństwo mogą współistnieć w zgodzie, w jego opowieści o uprowadzeniu nieraz burzy się krew w żyłach. Gdy 14 sierpnia 2006 roku po niedzielnej Mszy świętej ojciec Hanna został zatrzymany przez muzułmańskich ekstremistów, wiedział, że to nie jest zwykły napad. Następne 28 dni jego życia były pełne dynamicznych wydarzeń, cierpienia i nadziei. Jeśli dla chrześcijanina miłosierdzie wydaje się abstrakcyjne lub trudne, to spotkanie z „porwanym w Iraku” może przynieść wiele zrozumienia. Porywacze uprowadzili duchownego jako szefa lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej. Wyznawcy Chrystusa doświadczają na tamtych terenach coraz gorszego traktowania, a nawet  prześladowań. Ani wyzwiska, ani groźby, ani dotkliwe bicie nie złamały ojca Hanny i nie zmusiły do porzucenia wiary katolickiej na
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze