Jasnogórska królowa Polski. O wielowiekowym duchowym dziedzictwie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej

Czy tak łatwo zapomnieć? Czy tak łatwo wyrzucić z serca i pamięci – czym dla nas, Polaków, jest obraz Pani Jasnogórskiej? Potraktować go jako część jakiejś spsiałej pop-kultury i obrócić w udający artystyczną manifestację żart polityczny, kolejny instrument walki na słowa i symbole? Co się dzieje z tą częścią Polaków, że nie działają u nich instrumenty, które winno się wyssać z mlekiem matki, mieć zapisane w sumieniu, w jakiejś – jeśli nie świadomości tego, co polskie i dlatego święte – to chociaż w podświadomości?

Czemu mnie zabolały te prowokacje z tęczową aureolą okalającą Matkę Boską Częstochowską? Z dwóch powodów. Pierwszy jest dość oczywisty i podnoszony,
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: