MISS JAPONII

Wszechobecne stereotypy mimowolnie warunkują nasze spojrzenie na świat. Dotyczy to także motoryzacji. No bo czyż nie panuje powszechne przekonanie, że Włosi są mistrzami stylu, lecz ich piękne samochody są zawodne? Francuzi według utartych przekonań konstruują auta nietrwałe. Za to Niemcy produkują bezawaryjne maszyny, które nie zachwycają wyglądem.

Tymczasem fakty są takie, że jeszcze niedawno silnik 1.4 TSI z niemieckiej grupy Volkswagena należał do najbardziej zawodnych motorów, a internet aż huczy od przypadków pożarów aut produkowanych przez BMW. Z drugiej strony Włoszka, Alfa Romeo 159, nad wyraz dobrze sprawuje się w testach niezawodności. Podobnie jak rewelacyjnie oceniane są benzynowe silniki 1.2 Puretech Peugeota/Citroena. Stereotypy jednych krzywdzą, a innym dają niekiedy niezasłużoną sławę. Po tym wstępie dochodzimy do Mazdy, która ostatnio postanowiła sprawić, żeby stereotypy, które rozpowszechniane są na jej temat, należały do tych pozytywnych. No bo jeśli im wierzyć, to Mazda stała się firmą niepokorną, która nie ulega modom na tzw. downsizing i upycha w swoich samochodach silniki o dość dużej pojemności, które dają dużą radość z jazdy prawdziwym miłośnikom motoryzacji. Przy okazji jest firmą innowacyjną, bo wymyśliła silnik benzynowy, który pracuje tak jak diesel i spala mało paliwa. Wreszcie Mazda tworzy piękne samochody, a ich stylistyka zwana kodo, duszą ruchu, dorównuje najwspanialszym projektom włoskich projektantów, dzięki czemu jej auta ocierają się o klasę premium. Czy te zdania mają dużo wspólnego z prawdą? Na przykładzie nowej Mazdy 3, którą miałem okazję ostatnio bliżej poznać, mogę stwierdzić, że… i tak, i nie. Trójka ma pod maską rzeczywiście silnik o dość dużej pojemności dwóch litrów, podczas gdy konkurenci oferują motory nawet o połowę mniejsze. Lecz Japończycy wycisnęli zeń zaledwie 120 KM. Nie daje to więc takiej radości z jazdy, jak można by oczekiwać od dynamicznie wyglądającego hatchbacka. Za to...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: