Wspólnota i bolszewicy

Było naprawdę pięknie – majowe imprezy i uroczystości pokazały radosną i roześmianą Polskę. Na piknikach, biegach i najróżniejszych imprezach na rynkach miast i miasteczek świętowało mnóstwo ludzi.

Imponujące tłumy były też na zorganizowanej przez ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka defiladzie wojskowej. Ludzie trochę odetchnęli – żyje im się lepiej, w Polsce dzieje się lepiej i święta polskiej republiki to pokazały. „Serce roście, patrząc na te czasy” – można by powtórzyć za Janem Kochanowskim, gdyby nie zgrzyt rodem raczej z „Biesów” Fiodora Dostojewskiego niż z „Pieśni” naszego poety. Myślę tu oczywiście o poczynaniach ludzi postkomuny, tej jej
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: