Niełatwe jest życie pasera

Współczesna powieść sensacyjna (a jeszcze w większym stopniu film) cierpi na istotną dolegliwość, którą można nazwać rozbratem z prawdopodobieństwem. Dobry pomysł często nie wystarcza autorowi (a pewnie i jego agentowi) i zaczyna on potęgować zwroty akcji, nadzwyczajne zaskoczenia, mnożą się efekty specjalne, aż w którymś momencie tracimy możliwość identyfikacji z bohaterem, bo widać, że wciska nam się ewidentną bajkę. W tym kontekście fachura – John Grisham – ciągle okazuje się mistrzem, a jego „Wyspa Camino” jest czytadłem doskonałym.

Brawurowo zawiązana akcja – piątka kryminalistów kradnie w sposób precyzyjny i naukowy rękopisy Scott Fitzgeralda, po czym
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: