Mamo, chwalą nas? Wy mnie, a ja was

W Polsce rząd tnie wydatki na oświatę i służbę zdrowia, banki są obciążone nadmiernie kredytami z powodu kończącego się właśnie boomu na budownictwo mieszkaniowe, 22 proc. młodych ludzi pozostaje bez zatrudnienia, drugie tyle wyemigrowało za chlebem, bo w kraju nie było dla nich pracy. A dopuszczalny dług publiczny? Kto zna prawdę? Będzie koło 60 proc., czyli w pobliżu górnego pułapu dopuszczalnego w UE. Nie dowiemy się prawdy o gospodarczej i finansowej sytuacji naszego kraju. Dowiemy się, i już się dowiadujemy, na własnej skórze. Drenowanie polskich kieszeni jeszcze nie boli za bardzo, bo jest dozowane w niewielkich na oko dawkach, ale przyjdzie czas, i to niedługo, że rąbną nas po
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: