Dzieci mają przerąbane

Dodano: 05/06/2012

Ale brutalna rzeczywistość jest taka: jeśli nie ma ani Boga, ani Narodu, i jedynym sensem naszego życia jest zaznanie w nim jak najwięcej wygód i przyjemności, to każdy przyzna, że dzieci oddalają od osiągnięcia tego celu. Dziećmi trzeba się zajmować, dla dzieci trzeba się poświęcać, na dzieci trzeba wydawać pieniądze, przez co mniej ich zostanie na wygodę i rozrywki. Szczególnie wychowanie dzieci to proces trudny i żmudny, wymagający i rozsądku, i wysiłku. Jedno i drugie wymaga zaś pracy nad sobą, a człowiek współczesny nie chce nad sobą pracować. A nowoczesność czyni wszystko, by nie musiał. Przeczytałem niedawno – bo chcąc nie chcąc interesuję się takimi sprawami – że brytyjska organizacja medyczna wydała ostatnio swoim członkom dyrektywę, żeby pacjentom otyłym nie zwracać uwagi na ich otyłość, bo to ich stresuje. Wyobrażacie państwo sobie? Przychodzi dwustukilowy grubas z zaawansowaną cukrzycą, a lekarz nic mu nie wspomina o tym, że sam się swoim obżarstwem zabija, bo to by go
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze