Rosję czeka boom… energetyczny

Putin stworzył swoją siłę, opierając się na przejęciu kontroli nad przedsiębiorstwami gazowymi i naftowymi. Moskwa jak może, ukrywa problemy Gazpromu. Są one w tej chwili ogromne. Nie da się wykluczyć, że realny koszt wydobycia gazu w Rosji daleko przekracza jego cenę rynkową. Wprawdzie Polacy i niektóre państwa ościenne Rosji płacą wielokrotnie więcej za gaz niż Amerykanie, więcej nawet niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Jednak ceny gazu idą mocno w dół. Ostatnio zaczęły spadać też ceny ropy. Po boomie łupków gazowych czeka nas boom roponośny. Cena ropy za baryłkę już spadła poniżej magicznej granicy 100 USD. Spadek o kolejne 20–30 proc. doprowadzi do tego, że wielki eksporter ropy, Moskwa, straci klientów. Rosjanie wiele mówią o potrzebie reform. Za rok reformy te zostaną wymuszone przez kryzys finansowy. Wtedy Kreml przekona się, że pałki policyjne nie przywrócą spokoju. W poważnym kłopocie znajdą się jego zagraniczni poplecznicy. Rosja szybciej sprzeda swoją agenturę, niż poświęci kogoś z centrum władzy. Wkrótce owo centrum stanie się głównie skansenem. To kwestia najbliższych lat.
[pozostało do przeczytania -0% tekstu]
Dostęp do artykułów: