24 kwietnia 2019

Na pętli tramwajowej na poznańskich Ogrodach zobaczyłem bilbord z twarzą jakiegoś klauna z horroru, którego podpisano „Anna Zalewska”. „Uwaga! Ucieka do Brukseli. Niech opowie co zrobiła dzieciom”. Bo ja wiem? Zlikwidowała gimnazjum? Zniosła obowiązek szkolny dla 6-latków?

Mam nowe pomysły na piosenki dla strajkujących nauczycieli! Mały festiwal można z nich zrobić. Na początek wychodzi kilka nauczycielek w bieliźnie i śpiewa: „Majteczki w kropeczki, ohohoho! Dajcie podwyżeczki ohohoho!”. Po chwili wtórują im brzuchaci nauczyciele: „Najlepszy browar to nauczycielski full. Ale nie mam za co wypić go - gul gul”. I znowu panie, tym razem w strojach topless: „My, belferki, wiemy jak używać mowy ciała. Lecz nie będziem, bo podwyżek zła Zalewska nam nie dała”. Kurtyna.
Jacek Gądek na portalu Gazeta.pl o niepolitycznym strajku nauczycieli: „Termin strajku wybrano źle: w czasie egzaminów gimnazjalnych, sprawdzianu ósmoklasisty, a być może i matur. A jednocześnie w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego - dla PiS-u drugorzędnych. Dla nauczycieli lepiej byłoby wybrać 1 września - czas bez egzaminów, a przed najistotniejszymi dla obozu władzy wyborami parlamentarnymi”. Z naszych informacji wynika, że ZNP rozważało taką możliwość, ale zrezygnowało po telefonie od Tuska, który obawiał się zarzutów, iż napada na Polskę 1 września, jak zwierzchnicy jego dziadka.
A propos poziomu wiedzy absolwentów gimnazjum o otaczającej rzeczywistości. Znajoma nauczycielka postanowiła uczyć młodzież czytania gazet ze zrozumieniem. Przeczytała im felieton Rafała Ziemkiewicza o taksówkach i Uberze. Potem zapytała ich, czy wiedzą, kim jest Rafał Ziemkiewicz. Zgłosił się jeden z uczniów: „Na pewno taksówkarzem albo kierowcą, skoro pisze na taki temat”. Dla dziennikarzy z przeciwnego obozu, którzy zaśmiali się w tym momencie: i tak rozpoznawalność Ziemkiewicza jest wśród nieporównywalnie większa, niż np. Żakowskiego.
„Nienawidzę k… pedałów” –...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: