Zmiana czy brak konsekwencji?

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

9 kwietnia złotousty Stanisław Michalkiewicz na pytanie o alternatywę dla sojuszu z USA odpowiedział: „Myślę, że problem nie leży w tym, by poszukiwać alternatyw dla sojuszu Polski ze Stanami Zjednoczonymi, tylko żeby (…) nasi dygnitarze (…) nauczyli się przede wszystkim, jak już się nuczą, żeby się nie wstydzili (…) realizować interesy państwowe, znaczy wyciągać korzyści z tych sojuszy (…). Raczej w tym kierunku powinny iść nasze poszukiwania (…). Zawsze moglibyśmy sobie wyobrazić coś piękniejszego od tego, co jest. Ta piękniejsza sytuacja miałaby jedną poważną wadę – tę, że nie istnieje”. Z takim stanowiskiem wypada się tylko zgodzić, choć różnie można ów interes definiować w szczegółach. Jeszcze do niedawna Michalkiewicz twierdził jednak, że nie jest ani za sojuszem z USA, ani przeciw niemu. Jednocześnie przedstawiając jego konsekwencje jako kataklizm. Sojusz ten ma przynieść „żydowską okupację Polski”, a stacjonujące u nas wojska amerykańskie „ułatwić” przyjęcie „
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze