Ruskie gownojedy obrażają się

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Wojna hybrydowa przeciwko Polsce wrze w internecie, a jej głównymi uczestnikami wcale nie są opłacani trolle z Petersburga, lecz rodzimi ochotnicy występujący pod hasłem: „Trzeba myśleć po polsku”. Okazuje się jednak, że owo „myślenie po polsku” jest suflowane z Łubianki. Paliwa dostarczyło przedsiębiorstwo Holocaust, amerykańskie poparcie dla roszczeń do mienia bezspadkowego i strusia polityka władz. Czynniki te umożliwiły rozwinięcie propagandy prorosyjskiej na niespotkaną dotąd skalę. Modernizacja armii polskiej to „zakup złomu amerykańskiego”, „wydojenie Polski” i „spłata żydowskich roszczeń pod płaszczykiem natowskich zakupów”. W końcu jakiekolwiek zakupy zbrojeniowe nie mają sensu, gdyż „wystarczy przeanalizować, jaką naprawdę broń posiada Rosja, i wszelkie wydatki na zbrojenia okażą się zbędne”, więc „zamiast broni kupcie nową infrastrukturę” – piszą „myślący po polsku”. Uczniowie Michalkiewicza i Brauna krzyczą: „Trzeba zagrozić USA i Izraelowi sojuszem z
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze