Komedia dell’arte po polsku

Bohaterowie wchodzą na scenę Dwadzieścia lat temu, 4 czerwca 1992 r., nocą, pospiesznie, odwołano na wniosek Lecha Wałęsy rząd Jana Olszewskiego. Słynna nocna zmiana nastąpiła w kilka godzin po tym, gdy do sejmu trafiła przygotowana przez rząd lista osób, które figurowały w aktach komunistycznych służb specjalnych jako ich współpracownicy. Polacy dowiedzieli się wtedy mnóstwa rzeczy. Że premier i minister spraw wewnętrznych to ludzie chorzy z nienawiści, których trzeba było za wszelką cenę powstrzymać, by nie podpalili Polski. Że prócz oczernienia, z prywatnych pobudek rzecz jasna, przyzwoitych osób, planowali także jakieś straszne rzeczy – mówiło się o podpaleniu lasów dookoła Warszawy i chęci aresztowania Wałęsy. Jednostki nadwiślańskie były jakoby postawione w stan gotowości, wprawdzie nie było do końca jasne dlaczego, ale można było się przecież domyślić, że zamach stanu jest precyzyjnie przygotowany. Polacy mieli się przerazić – oczy Antoniego Macierewicza
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze