PiS i Vox. Początek polsko-hiszpańskiej drogi?

Spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z liderem hiszpańskiej konserwatywnej partii Vox, Santiago Abascalem, wywołało duże zainteresowanie polskich mediów. Czym charakteryzuje się to ugrupowanie, które przebojem wdarło się do pierwszej ligi hiszpańskiej polityki?

Choć partia Vox liczy niespełna sześć lat, to jej lider w świecie polityki jest aktywny znacznie dłużej. Przez prawie 10 lat był działaczem centroprawicowej Partii Ludowej (PP), z której wystąpił w 2013 roku w sprzeciwie wobec działań jej lidera, a zarazem premiera Mariano Rajoya. Już wtedy krytykował brak zdecydowania ludowców wobec ważnych wyzwań hiszpańskiej polityki: separatyzmu katalońskiego, imigracji i kwestii światopoglądowych. Choć PP od 2011 roku posiadało samodzielną większość w Kortezach, nie zdecydowało się na cofnięcie wielu zmian wprowadzonych za rządów socjalistów, a złośliwi zaczęli mówić, że konserwatyzm Rajoya ograniczył się do konserwowania reform Zapatero.

Przełom: Andaluzja 2018
Przez pierwsze lata swojego istnienia Vox nie był jednak niczym więcej jak tylko planktonem na hiszpańskiej scenie politycznej. Wszystko to zmieniło się w 2018 roku. W grudniowych wyborach regionalnych w Andaluzji – mateczniku hiszpańskich socjalistów – ugrupowanie Abascala zdobyło prawie 11 proc. głosów. Choć zajęło dopiero piąte miejsce, to jednak wystarczyło, by wraz z PP i liberalnymi Obywatelami (Ciudadanos) przejąć władzę w regionie. W ten sposób po raz pierwszy od 37 lat andaluzyjscy socjaliści musieli przejść do opozycji. Sensacyjny wynik na południu zaowocował wzrostem poparcia w całym kraju i odtąd Vox w sondażach regularnie zdobywa 10–14 proc. Oznacza to, że według wszelkiego prawdopodobieństwa ugrupowanie Abascala wprowadzi swoich przedstawicieli zarówno do Kortezów, jak i do Parlamentu Europejskiego.
Badania pokazują, że na Vox zagłosowali przede wszystkim dotychczasowi wyborcy PP (60 proc.) i Obywateli (30 proc.), a w znacznie...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: