Dwaj rzecznicy i widmo przymusowej edukacji seksualnej

Felieton [Okoniem]

Dwaj rzecznicy wymienili się pismami w sprawie edukacji seksualnej, którą zamierza wprowadzić w stołecznych szkołach prezydent Warszawy. Rzecznik Praw Dziecka wezwał Rzecznika Praw Obywatelskich do wspólnej obrony praw rodziców i dzieci przed przymusowym wychowaniem seksualnym zaordynowanym w ramach programu Lesbijki, Geje, Biseksualiści i Transwestyci Plus wprowadzonego przez Rafała Trzaskowskiego. Rzecznik Praw Obywatelskich zarzuca Rzecznikowi Praw Dziecka, iż w swoim piśmie cytuje nieaktualne wytyczne WHO, czyli światowej Organizacji Zdrowia, i jednocześnie przypomina orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2003 roku, które głosi, że: „Konstytucja nie może gwarantować, i nie gwarantuje, że wiedza przekazywana w szkole będzie zgodna z przekonaniami rodziców”. Jednym słowem pan rzecznik Adam Bodnar uważa, że edukacja seksualna może odbywać się w polskich szkołach mimo sprzeciwu rodziców. Ale jak to jest z tymi wytycznymi WHO – który rzecznik ma rację? Ten od praw
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze