Nie wierzcie sondażom!

Ledwo napisałam, że sondaże, które pokazują zwycięstwo Koalicji Europejskiej, przyjmuję z radością, bo to pomoże nam zmobilizować wyborców, a posypały się w kolejnych dniach takie, które wskazują na przygniatające zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości.

Ostatnie badania CBOS i IBRiS pokazały dwukrotną przewagę PiS nad POstkomuną. I nie wywołało to kontrowersji. Bierze się to zapewne z tego, że totalna opozycja nadal nie ma Polakom niczego do zaoferowania oprócz wojny ideologicznej, a Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie pokazuje, że realizuje swoje zobowiązania wyborcze i przedstawia nowe, skierowane do zwykłych ludzi. Znaczący zwrot w sondażach tuż po rozpoczętej z impetem kampanii do Parlamentu Europejskiego nie zdziwił obserwatorów z żadnej ze stron politycznego sporu. Koń jaki jest, każdy widzi.

Ale sondaże nie wygrywają wyborów. Nie zmieniają kraju, nie dają siły do przeprowadzania projektów, do obrony interesów Polski. Są wirtualnym poparciem. Dopiero realne wybory, wrzucenie kartki wyborczej do urny – to ma moc. Dlatego nie wierzcie sondażom! Najważniejsze, co patriotyczna, niepodległościowa, antykomunistyczna, przyzwoita strona sceny politycznej musi zrobić, to dotrzeć z ofertą PiS do jak największej liczby rodaków. Bo jeśli uda nam się przedstawić program PiS Polakom, to wystarczy. Mówił o tym prezes Jarosław Kaczyński na konwencji regionalnej PiS w Katowicach.

Musimy o to zawalczyć, porozumieć się ponad głowami propagandystów i ekspertów różnej maści, przekazać, co oferuje PiS i co już zrealizował ponad szumem medialnym i awanturami w studiach telewizyjnych. Dlatego będziemy organizować spotkanie za spotkaniem, chodzić od domu do domu, namawiać sąsiadów, znajomych, krewnych do głosowania na obóz Zjednoczonej Prawicy. I apelujemy do zwykłych Polaków o pomoc w tym. Nie ma innej drogi, jeśli chcemy mieć silną reprezentację w Parlamencie Europejskim, mieć wpływ na przyszły budżet Unii, politykę rolną czy...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: