O polityce – grze zespołowej i pszczołach Marka Aureliusza

Zaprawdę powiadam wam: polityka to gra zespołowa. Kto tego nie rozumie – nic nie rozumie. Jak pisał Marek Aureliusz: „To, co nie jest dobre dla roju, nie jest też dobre dla pszczoły”. Polityczne cmentarze pełne są singli, którzy uważali, że mogą okiwać wszystkich, aż w końcu sami zakiwali się na śmierć. Wiem, co mówię, bom w polityce długie lata. Widziałem masę jegomości, którym wydawało się, że sami z siebie są tak genialni, najmądrzejsi, najlepsi, najsprytniejsi, że mogą wszystko ze wszystkimi. Dawno są już na aucie, mało kto o nich pamięta.

Myślałem o tym, gdy zadawano mi pytania, dlaczego jestem „dopiero” drugi na liście PiS do wyborów europejskich w
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: