Upokorzony naród. Autokarami na głosowanie

Wybory parlamentarne w Mołdawii uznano za obowiązujące. Obserwatorzy z Zachodu stwierdzili, że respektowano w nich praworządność, a wykroczenia były nieznaczne. W tej sytuacji trudno było się opędzić od desperackich apeli zgnębionych przyjaciół: zrób coś. Przecież jesteś z Polski. Mała mołdawska miejscowość Varnița otulona jest z trzech stron nieuznawaną granicą separatystycznej rosyjskiej republiki – Naddniestrza. Trzy dni przed wyborami separatyści porwali tam przewodniczącego lokalnej...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: