Konserwa wiecznie świeża

Człowiek rzadko zastanawia się nad źródłami swych poglądów. Konserwatyzm wynieśliśmy z rodziny, szkoły, kościoła, czasem zdobyliśmy go sami drogą życiowych doświadczeń. Bo jego główną zaletą, charakterystyczną także dla nauk technicznych i przyrodniczych, jest sprawdzalność. To nie próba konstruowania utopii, którą mimo tylu klęsk i zbrodni próbują realizować „postępowcy”, lecz przekonanie o niezmiennej w gruncie rzeczy naturze ludzkiej i wyższości prawa naturalnego nad wszelkim stanowionym.

Proponowane przez Beniamina Wikera „10 książek, które każdy konserwatysta powinien znać”, jest zestawem dającym oparcie w ideowych sporach i spokój duszy, że się stanęło po właściwej stronie. Zestaw może zdumiewać. Obok Biblii opowiadającej o porządku świata, który zrodziły przymierze Boga z Abrahamem i Dekalog dany Mojżeszowi, dzieł filozoficznych od „Polityki” Arystotelesa – po której nikt niczego mądrzejszego na ten temat nie napisał – po „Drogę do zniewolenia” Friedriecha Augusta von Hayeka, na wskroś publicystycznego Alexisa de Tocqueville „O demokracji w Ameryce” czy prace autorów znanych głównie z beletrystyki, jak Chesterton czy C.S. Lewis, który oprócz przepojonych chrześcijańskimi wartościami „Opowieści z Narni” napisał w 1943 roku profetyczny „Koniec człowieczeństwa” przewidujący nasze czasy. Są „Rozważna i romantyczna” Jane Austen i powieści Tolkiena – ukazujące wartości, dla których warto żyć i umierać – i „Burza” Williama Szekspira – przedziwny manifest antyutopii. Bogactwo, a zarazem apoteoza ładu, który może nas ocalić przed upadkiem cywilizacji. Nadzieja i memento. Dla ludzi myślących lektura obowiązkowa!

Benjamin Wiker
„10 książek, które każdy konserwatysta powinien znać”
FRONDA
Warszawa 2018
 
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: