Marzec – pól wieku plus

Felieton [Wrzutka]

Dla naszego pokolenia to była inicjacja. Brutalne zderzenie z władzą ludową, która pałuje za domaganie się przestrzegania konstytucji, doświadczalne przekonanie się, że prasa kłamie i że ogół społeczeństwa jest obojętny na hasła obrony demokracji. Było to odkrycie pojęcia dotąd nic nieznaczącego – solidarności. Uniwersytet Warszawskie stanął w obronie dwóch relegowanych studentów, większość uczelni polskich ruszyła w ślad za nim. Z emocji tych pierwszych dni zapamiętałem szczeniacką radość, że coś się dzieje – że po latach beznadziei możemy postawić się komunie, a da Bóg dołączyć do braci Czechów, którzy przeżywali swoją „wiosnę”. Niektórzy byli nawet gotowi uwierzyć w Gomułkę. Ja mogłem napisać jedynie fraszkę o Towarzyszu Wiesławie. „Z mężczyzny zmienił się w starca, od października do marca!”. Potem przyszły kolejne nauki – o tym, że zapał bywa słomiany, że życiowe kalkulacje wygrywają ze szlachetnymi porywami, że łatwo jest ludzi podzielić, zastraszyć, zniechęcić
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze