Opowiedzmy światu swoją historię

Niech politykom przyświeca ważna idea ponad podziałami: Polska 30 lat od upadku komunizmu nie opowiedziała światu swojej historii – z Jarosławem Papisem, prezesem polsko-izraelskiej fundacji „Hatikva”, rozmawia Grzegorz Wszołek.

Po tym jak premier Izraela Benjamin Netanjahu, a później nowy szef MSZ tego kraju Israel Katz napastliwie wypowiadali się o Polsce, Pan napisał: „Wstydzę się za nich”. Tak z perspektywy polskiego Żyda ocenia Pan ich słowa o polskiej przeszłości z czasów wojny?

Zacytowałem na Twitterze mojego przyjaciela, starego Izraelczyka. On to napisał. W pełni się z nim zgadzam. Największe słowa krytyki padają pod adresem ministra Katza, który ledwo zaczął być ministrem, a natychmiast zaognił sytuację. Z Netanjahu jest bardziej skomplikowana sprawa. To niejednoznaczne: chciał, odpowiadając na pytanie dziennikarzy w Muzeum POLIN, podkreślić, że została znowelizowana ustawa o IPN, ostatecznie porzucona, później z premierem Morawieckim podpisali porozumienie i co się stało? „Zobacz, ja mogę powiedzieć o polskich przypadkach współpracujących z Niemcami hitlerowskimi i nic się nie dzieje nikomu”. Taka była intencja Netanjahu.

No dobrze, ale skąd ta antypolska retoryka w ostatnich miesiącach? Czy nowelizacja ustawy o IPN mogła być rzeczywiście tym zapalnikiem?

Sama ustawa nie była groźna. Natomiast to, jak została przeprowadzona, a w konsultacjach nie była dobrze oceniana, to był jakiś zapalnik. Trzeba dyskutować o trudnych sprawach historycznych, a nie karać więzieniami, szczególnie że były to martwe przepisy. To jest zresztą sprawa przeszłości, nie pojawiła się rok temu. Myślę, iż spór dotyczy historii, o których nie mówiło się latami. Była iskra, niegaszona przez wiele lat, i w końcu jest pożar. Może o tyle dobrze się stało, iż oczyści atmosferę w stosunkach polsko-żydowskich. Ludzie bardziej otwarcie rozmawiają o tych kwestiach zarówno w Polsce, jak i w...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: