O problemach z Izraelem

Felieton [Lubię dinozaury]

Ostatnie zachowania prominentnych polityków Izraela są po prostu skandaliczne. Obraźliwe, nieprawdziwe, agresywne... Co więcej – są w jakimś sensie ponurym zwycięstwem Hitlera zza grobu, który mógłby się tylko cieszyć, patrząc na tę całą awanturę. Niemniej warto też zauważyć pozytywne elementy, które ujawniły się podczas tego kryzysu. Są to stanowcza i bardzo ostra, idąca na przekór kłamstwom Katza, reakcja środowisk żydowskich – i zagranicznych, i polskich, i izraelskich. Jest to także twarda postawa polskiego rządu. Trzeba też zwrócić uwagę na kilka spraw. Po pierwsze, polityk izraelski to nie cały Izrael. Prosty przykład – czy każdy Polak odpowiada za wyczyny Tuska czy Schetyny? Po drugie, Izrael to nie całość Żydów. Jedno jednak jest pewne. Tego typu zachowania świadczą o tym, że prominentni politycy Izraela nie liczą się z Polską. I dlatego należy im pokazać, ile mogą na tym stracić. Jedno państwo myśli, że drugie jest słabe i nieistotne – trzeba pokazać, że jest
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze