Tusk w konflikcie interesów

Felieton [Jedziemy]

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk udzielił wywiadu zaprzyjaźnionej stacji, żeby jak zwykle wygłosić kilka insynuacji pod adresem swojego głównego konkurenta politycznego Jarosława Kaczyńskiego oraz – jak przystało na polityka u progu kampanii wyborczej – zmobilizować swoich wyborców. Kiedy słuchałem słów Donalda Tuska, nie mogłem oprzeć się zestawieniu ich ze słowami, jakie wygłosił w pewnej debacie przed 30 laty w Radiu Gdańsk. W jej trakcie wypowiedział się szeroko na temat swojego sposobu rozumienia etyki w polityce. Późniejszy premier, a w czasie wypowiadania tych słów jeden z liderów Kongresu Liberalno-Demokratycznego, powiedział: „Myślę, że polityka jako próba uzyskania efektu wobec polityka, wobec przeciwnika konkurenta – czy to na skalę międzynarodową, czy w obrębie własnego kraju – ma coś z gry, z nieustannego pojedynku, w którym używa się na szczęście rzadziej pięści, na szczęście dość rzadko karabinu, a częściej intelektu, umysłu, podstępu,
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze