Przypadkowa ofiara. Zabił studenta przez... pomyłkę!

Kryminalni [Szukał zemsty]

Mateusz studiował za granicą, a do Krakowa przyjechał na pogrzeb dziadka. Niestety, powrót w rodzinne strony zakończył się tragedią. Tamtego wieczoru pijany Damian S. zadał chłopakowi nożem cios w plecy. Bandyta szukał zemsty, bo kilka minut wcześniej został pobity przez czterech mężczyzn. I zamordował przypadkową, niewinną osobę. „Wymierzona oskarżonemu kara jest zasłużona, celowa, uwzględnia społeczne poczucie sprawiedliwości” – to zdanie niedawno padło w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie w uzasadnieniu wyroku utrzymującego karę dożywotniego pozbawienia wolności dla Damiana S. Mordercy, który zabił bez powodu. Wstrząsające sceny rozegrały się wieczorem 3 stycznia 2017 roku w centrum Krakowa, na skrzyżowaniu ulic Brzozowej i Miodowej. Do 21-letniego Mateusza, który szedł z kolegą ulicami miasta, podszedł z tyłu znacznie starszy mężczyzna. Na pierwszy rzut oka było widać, że napastnik jest kompletnie pijany. W ręku trzymał wielki nóż i zanim ktokolwiek zdążył zareagować,
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze