Wszyscy koledzy damskiego boksera

„Ta pani po prostu prowokuje”

Choć skandaliczne zachowanie byłego wicemarszałka Sejmu spotkało się z potępieniem niezależnych środowisk medialnych, m.in. rzecznika Niemieckiego Związku Dziennikarzy, koledzy Niesiołowskiego, którzy przyglądali się całemu zdarzeniu, nie stanęli w obronie zaatakowanej kobiety. Kilku wręcz broniło brutala ze swojej partii.

Na nagraniu, którego dokonała Ewa Stankiewicz, widać obok Niesiołowskiego kilkanaście osób. Posłowie Platformy Obywatelskiej, których udało nam się zidentyfikować, to Paweł Suski, Lucjan Pietrzczyk, Dorota Niedziela, Henryk Siedlaczek i Jarosław Katulski.

Część parlamentarzystów obserwujących furiacki atak Niesiołowskiego pozwalała sobie w czasie tego incydentu na stwierdzenia, że to... Ewa Stankiewicz prowokuje polityka PO („Ta pani po prostu prowokuje”). Można było usłyszeć zdania: „Nie ma pani identyfikatora”, „Pan (Niesiołowski) tylko zabrał kamerę”. Ta ostatnia kuriozalna wypowiedź padła, co ciekawe, z ust kobiety: posłanki Doroty Niedzieli. Kilkanaście sekund później jeden z kolegów Niesiołowskiego powiedział do Ewy Stankiewicz: „Niech pani nie kombinuje”. I dodał: „Proszę zasłonić jej tę kamerę” (po czym sam to zrobił).

W tym samym czasie z ust „prowokowanego” Niesiołowskiego padały następujące kwestie: „To jest pani od tego filmu »Solidarni«, tak, tego pisowskiego paskudztwa?!”, „Proszę odwrócić to, bo pani rozbiję kamerę, jak pani będzie mnie filmować bez mojej zgody!!!”, „Czy pani jest głucha?!! Niech pani idzie do PiS-u i do tych lizusów pisowskich swoich!! I proszę nie rozmawiać ze mną, bo pani rozbiję kamerę!”, „Roztrzaskam pani kamerę, ostrzegam!!!”, „Won stąd!!! Won do PiS-u!!”

Nauczyciel i kurator

Jak sprawdziła „Gazeta Polska”, wśród posłów przyglądających się, jak Niesiołowski grozi dziennikarce, a potem rzuca się na nią, są ludzie, którzy w swoim życiu pełnili funkcje związane z wychowywaniem i...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: