Tragiczny wymiar etyki chrześcijańskiej

Dodano: 05/02/2019 - Nr 6 z 6 lutego 2019

Felieton [Walka o dusze]

Wbrew temu, co wydaje się niektórym współczesnym myślicielom i ogromnej większości współczesnych nam ludzi, istnieją sytuacje, z których nie ma dobrego wyjścia. Każde jest złe, jeśli chodzi o skutki, ale tylko jedno – choć może prowadzić do tragicznych skutków – jest dopuszczalne moralnie. I mimo że ogromna większość ludzi uznać może, że trzeba wybrać inaczej, to z chrześcijańskiego punktu widzenia innego wyjścia nie ma. O czym mówię? A choćby o sytuacji, w jakiej znalazły się bliźniaczki syjamskie Ndeye i Marieme, pochodzące z Senegalu. Trzyletnie dziewczynki są zrośnięte w dolnej części brzucha. Mają oddzielne mózgi, serca i płuca, ale współdzielą wątrobę, pęcherz i układ trawienny. Marieme jest słabsza, jej serce nie jest w stanie utrzymywać jej przy życiu, a prognozy medyczne dla niej są bardzo niekorzystne. Poważnie należy rozważać możliwość, że dziewczynka umrze – a wraz z nią umrze jej siostra. Jedynym – możliwym technicznie – rozwiązaniem jest operacja
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze