Nie ma lekarstwa na zło. Nie można obarczać psychiatrii odpowiedzialnością za bezpieczeństwo publiczne

Izolację osób niebezpiecznych powinno się zawrzeć w systemie kary, a Gostynin powinien zostać wyłączony z systemu służby zdrowia. Tam przebywają osoby zdrowe, które w momencie popełniania przez nie czynów uznano za poczytalne. My natomiast jeszcze nie wymyśliliśmy tabletki na zło – z prof. Januszem Heitzmanem, dyrektorem Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, rozmawia Jacek Liziniewicz.


W listopadzie minęło pięć lat od momentu, kiedy zaczęła obowiązywać Ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzającymi zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Na jej podstawie utworzono słynny ośrodek w
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: