Jak „Pistolero” Mediolan zaczarował. Krzysztof Piątek szturmuje piłkarskie salony

Kariera Krzysztofa Piątka nabrała takiego tempa, że wszystkim piłkarskim ekspertom powoli brakuje słów, by opisać polskiego snajpera. „Bomber” jak strzelał w Genoi, tak z marszu przywitał się z publicznością na San Siro i potwierdził wielkie strzeleckie umiejętności.

Byli wybijającymi się zawodnikami ekstraklasy, ale nie rzucali nikogo na kolana statystykami w bramkach. Nie czarowali publiczności wspaniałą techniką i nadzwyczajnym dryblingiem, ich postura nie przypominała atletów grających w najlepszych klubach świata. Dość niespodziewanie w młodym wieku wyjechali za granicę do mocnych klubów, gdzie ich kariery zaczęły rozkwitać. O kim mowa? Tak, tak, nie mylą
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: