Kluby „GP” dla Życia

Tysiące młodych ludzi uczestniczyło w Marszach dla Życia, które odbyły się w Paryżu i Waszyngtonie.

Tak jak w ubiegłych latach, w obu tych marszach wzięły udział kluby „GP” z Francji i Stanów Zjednoczonych. W Paryżu głównym hasłem marszu była obrona klauzuli sumienia. Rzeczniczka marszu, Adelaide Pouchol, podkreślała, jak ważna jest kwestia klauzuli. – Lekarze nie są urzędnikami władzy polityczno-medialnej, których można zmusić do zrobienia czegoś, czego nie chcą – powiedziała. W opinii rzeczniczki niszczenie klauzuli to droga od cywilizacji do barbarzyństwa. Warto przypomnieć, że we Francji każdego roku dokonuje się kilkaset tysięcy aborcji. „Marche pour la vie – Marsz dla Życia odbył się pod hasłami sprzeciwu wobec planowanej nowelizacji prawa bioetycznego, mającego dopuścić poczęcie dzieci ze sztucznego zapłodnienia na użytek par homoseksualnych i samotnych rodziców, zliberalizować warunki badań na ludzkich zarodkach itp. Andrzej Woda, przewodniczący paryskiego klubu „GP”, mówił, że nasi rodacy byli łatwo rozpoznawalni po swoich strojach, byli cały czas pozdrawiani przez innych uczestników, którzy przychodzili, by po prostu porozmawiać, oraz twierdzili, że przy Polakach ładują swoje akumulatory. Wielu przypominało sobie polskie korzenie, wszyscy znali kilka słów po polsku. Nasi rozmówcy przywoływali postaci św. Jana Pawła II, bł. Jerzego Popiełuszko i pamiętali o ruchu Solidarności lat 80. Andrzej Woda zwrócił uwagę, że przeważającą liczbę manifestantów stanowili ludzie młodzi. – To pewna nadzieja na przyszłość – dodał. Na koniec marszu na pl. Trocadero przemawiał senator z Argentyny, Mario Fiad. Argentyna zaostrzyła przepisy aborcyjne. Odtworzono również pozdrowienia przekazane Francuzom z waszyngtońskiego March for Life.

W Waszyngtonie już po raz 46. odbył się Marsz dla Życia. O. Tymoteusz Tarnacki OSPPE i Aneta Antoniak z klubu „GP” w Filadelfii tak relacjonują to wydarzenie: „Marsz w obronie życia, który odbywa się...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: