I po balu...

Dodano: 22/01/2019 - Nr 4 z 23 stycznia 2019

Książka [Biografie]

W kwestii dynastii (politycznych, artystycznych) regułą przeważnie jest, że pierwsze pokolenie błyskotliwie zdobywa pozycję, kolejne ją utrwala, następne trwoni. Jeśli chodzi o artystów: najwybitniejszy Strauss to ten pierwszy, podobnie było z Dumasami itd. Kossakowie, o których opowiada „Biały mazur” Joanny Jurgały, są przypadkiem szczególnym. Oczywiście w kategorii malarzy Wojciech był nieco słabszy od Juliusza, a Jerzy od Wojciecha, ale erupcja talentów w krakowskiej rodzinie nie ograniczała się do plastyki. Córka Wojciecha, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to jedna z najwybitniejszych polskich poetek, jej siostra Magdalena pod pseudonimem Samozwaniec dała próbkę swoich satyrycznych możliwości w powieści „Na ustach grzechu”, brawurowej parodii „Trędowatej” Mniszkówny, a bratanica – Zofia Kossak-Szczucka to nie tylko znakomita powieściopisarka historyczna, ale i odważna kobieta, która mimo endeckich zapatrywań stała się jedną z czołowych działaczek Żegoty. Gdyby
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze