Emerytury na wcisk

Popatrzmy na wymowę tego faktu – po raz pierwszy od 1989 r. członkowie Komisji Krajowej Solidarności nie zostali wpuszczeni do parlamentu, bo tak zawyrokowało ugrupowanie, które odwołuje się do solidarnościowych korzeni i mieni się „obywatelskim”. Decyzja marszałek Kopacz, „z troski o spokojną pracę posłów”, jest z jednej strony skandaliczna, ale z drugiej niezwykle symboliczna, demaskuje bowiem rzeczywisty charakter obecnej władzy. To sposób myślenia nie tylko oderwany od przestrzegania podstawowych zasad demokratycznych, ale też nacechowany pogardą dla społeczeństwa. Lud w filozofii tej ekipy nie może nic.

Na galerię sejmową teoretycznie może wejść każdy obywatel – wystarczy,
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: