Emerytury na wcisk

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

Popatrzmy na wymowę tego faktu – po raz pierwszy od 1989 r. członkowie Komisji Krajowej Solidarności nie zostali wpuszczeni do parlamentu, bo tak zawyrokowało ugrupowanie, które odwołuje się do solidarnościowych korzeni i mieni się „obywatelskim”. Decyzja marszałek Kopacz, „z troski o spokojną pracę posłów”, jest z jednej strony skandaliczna, ale z drugiej niezwykle symboliczna, demaskuje bowiem rzeczywisty charakter obecnej władzy. To sposób myślenia nie tylko oderwany od przestrzegania podstawowych zasad demokratycznych, ale też nacechowany pogardą dla społeczeństwa. Lud w filozofii tej ekipy nie może nic. Na galerię sejmową teoretycznie może wejść każdy obywatel – wystarczy, że zgłosi się w biurze przepustek. Oczywista zasada obowiązująca dotychczas w Polsce, że Sejm jest miejscem otwartym dla obywateli, została zanegowana. Właściwie trudno zrozumieć tę decyzję marszałek sejmu, podjętą przecież nie wobec ludzi z ulicy, lecz władz największego związku zawodowego. Czy była to
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze