Jak PO zlikwidowała w Poznaniu ulicę córki dowódcy Powstania Wielkopolskiego. Platforma i NSA wolały krasnoarmiejców

„Nienawidzili go wrogowie Polski” – taki napis na swoim przyszłym pomniku kazał w ostatniej woli umieścić dowódca Powstania Wielkopolskiego, generał Józef Dowbor-Muśnicki. Słowa te przypomniały mi się, gdy w przeddzień 100. rocznicy wybuchu powstania w Poznaniu zlikwidowano ulicę jego córki Janiny Lewandowskiej, która jako jedyna kobieta zginęła w Katyniu. Zlikwidowano po to, by przywrócić komunistyczną nazwę upamiętniającą datę wkroczenia do miasta Armii Czerwonej.

Upamiętnienie katów, likwidacja pamięci ofiary – tak można podsumować sytuację, która powstała w Poznaniu tuż przed setną rocznicą Powstania Wielkopolskiego. Skargę w sprawie zmiany nazwy ulicy
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: