Wielki i realny projekt

Oberwałem z różnych stron, pisząc w ubiegłym tygodniu, że Centralny Port Komunikacyjny może być uskrzydlającą ideą. Pięknoduchy ze zgrozą krzyczą o zabetonowaniu setek kilometrów kwadratowych Matki Ziemi. Rozwój według nich nie polega na powtarzaniu błędów niszczycieli środowiska.

Dyskusję z ekologami zostawiam na inną okazję. Tu chcę odnieść się do twierdzeń, że ważniejsze jest wypalenie postkomuny, dokończenie reformy państwa i instytucji publicznych. A właśnie naprawę państwa miałem na myśli, pisząc o budowie CPK. Pomysł budowy portu pojawił się już wcześniej, ale dopiero za rządów PiS, w 2006 r., zamówiono studium wykonalności, które prócz lotniska
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: