HO HO HO!

Dawno, dawno temu, jakieś 10 kilogramów temu, gdy byłem piękny i młody, na Wyspach Kanaryjskich poznaliśmy z żoną bardzo miłe, młode małżeństwo. A ponieważ my też byliśmy młodym małżeństwem, to się zaprzyjaźniliśmy. Jakoś tak się złożyło, że nie odpowiadał nam gwar hotelu, nachalna muzyka i animacje nad basenem, więc na spółkę wypożyczyliśmy samochód i objechaliśmy całą Teneryfę wzdłuż i wszerz. Tym samochodem był Suzuki Vitara.

Świetna maszyna wjeżdżała dosłownie wszędzie, na każdą szutrową drogę, podjeżdżała pod każdą stromą górkę. A na dodatek była to otwarta wersja à la cabrio, więc żony ładnie się opaliły, wystawione na działanie kanaryjskiego słońca. W tym
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: