„Diabły rogate, sami jeszcze nie wiecie, czegoście dokonali”. Literatura zaangażowana w zbrodnie

Dodano: 27/11/2018 - Nr 48 z 28 listopada 2018

Kultura [Wywiad]

Właśnie tak mówił Maksym Gorki do funkcjonariuszy sowieckiej bezpieki w 1933 roku. Miał na myśli wielkie budowy socjalizmu, przy których setkami tysięcy ginęli przymusowi robotnicy, a o których zapominała literatura rosyjska, chwaląc postęp „najdoskonalszego z ustrojów”. O zakłamaniu komunistycznych pisarzy opowiada Marian Sworzeń, prawnik, prozaik, dramaturg i publicysta. Rozmawia Jakub Augustyn MaciejewskiZnamy przypadki zachodnich pisarzy, którzy odwiedzili Związek Sowiecki i później idealizowali jego obraz w swoich krajach, pomijając milczeniem zbrodnie, głód i biedę. Pan zwrócił uwagę na zakłamanie pisarzy sowieckich, rosyjskich. W książce „Czarna ikona – Biełomor” opisałem ich rejs z sierpnia 1933 r. po Kanale Białomorskim, przekopanym pod nadzorem GPU [poprzedniczka NKWD – przyp. red.] w latach 1931–1933. Zapisem tamtego wydarzenia jest kolektywnie napisana „Historia Kanału”, dzieło stworzone przez 36 pisarzy, które totalnie zakłamywało
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze