Bye Bye „Merkozy”

Zbyt ekskluzywna relacja

Relacja między Hollandem i Merkel może być więc co najwyżej małżeństwem z rozsądku. Hollande nie pozostawił w niedzielę wieczorem żadnych wątpliwości, że w sprawie paktu nie zamierza pójść na ustępstwa. – Mój triumf jest wytchnieniem dla Europy, gdyż oznacza kres drastycznych wyrzeczeń i szansę na pobudzenie wzrostu gospodarczego. 6 maja będzie nowym początkiem dla Europy, nową nadzieją dla świata – oświadczył, przemawiając do wiwatujących na jego cześć sympatyków w Tulle w departamencie Corréze. Dzień później udzielił wywiadu francuskiemu portalowi internetowemu „slate. fr”, w którym podkreślił gotowość do współpracy z Merkel, ale wyraźnie odrzucił możliwość utworzenia kolejnego francusko-niemieckiego duetu, zwanym przez niemieckie media „Merklande”. – Przez ostatnie lata relacja między Francją a Niemcami była zbyt ekskluzywna. Władze europejskie pozostawiły wiele krajów UE samym sobie i niektóre, słabsze, miały wrażenie, że mają do czynienia z czymś w rodzaju dyrektorium – podkreślił Hollande. I dodał: „Nie mam Angeli Merkel za złe, że wspierała Sarkozy’ego podczas jego kampanii wyborczej. Zrobiła to w imieniu inicjatyw, które wspólnie podjęli. Teraz będzie musiała się pogodzić z faktem, że ja będę w zamian wspierał niemieckich socjaldemokratów”. Hollande nie zamierza popełnić błędu i odstraszyć prawicowych wyborców, którzy głosowali na niego. A była wśród nich spora część elektoratu Frontu Narodowego. Jego zdaniem stosunki między oboma krajami powinny być „wyważone” i cechować się wzajemnym szacunkiem. Bez dominacji jednego nad drugim. Berlin również sili się, by zatrzeć złe wrażenie powstałe po tym, jak Merkel odmówiła spotkania z Hollandem w czasie kampanii. Pani kanclerz była więc wśród pierwszych zagranicznych głów państwa, które złożyły mu w niedzielę gratulacje. Merkel zadzwoniła do socjalisty i zapewniła go, że chce z nim współpracować. Według rzecznika niemieckiego rządu Steffena Seiberta zaprosiła go...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: