Godnie i biało-czerwono. Sto lat niepodległa

Społeczeństwo [Po uroczystościach 11 listopada]

Miała być apokalipsa, było najspokojniej i najbardziej uroczyście od lat. Biało-Czerwony Marsz „Kocham Cię Polsko” i Marsz Niepodległości były zwieńczeniem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości. I, na szczęście, nie spełniły się wizje czyhających na rozróbę i fatalny wizerunek Polski na świecie. Żadnych wybitych szyb, spalonych budek pod ambasadą rosyjską, wozy telewizyjne pozostały nienaruszone. Dziwnym trafem, od roku 2015 Marsze Niepodległości są bardziej bezpieczne. Najwyraźniej ten argument nie przekonuje zagranicznych mediów. Jak jeden mąż najważniejsze dzienniki amerykańskie, niemieckie, brytyjskie, niemieckie i rosyjskie waliły w pochody 11 listopada jak w bęben. Ale czegóż tu się spodziewać po zagranicznych dziennikarzach, skoro nawet Francis Fukuyama, słynny politolog, napisał, że oto „Andrzej Duda dołączył do faszystowskiego marszu”? Medialne przekłamania to woda na młyn opozycji. Niestety, może w Platformie Obywatelskiej i Nowoczesnej są mężowie,
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze