Klimat zadrwił z białych. Sezon na biel

Przyroda przygotowuje się na nadejście zimy. Drzewa ogołocone z liści przestawione na tryb hibernacji. Migranci już dawno za naszymi granicami. No i niektóre ze zwierząt futrzanych stopniowo bieleją… Tylko po co?

To był jeden z moich ulubionych kawałów w pierwszych klasach szkoły podstawowej, który jakiś czas temu odnalazłem na stronie internetowej jeja.pl. „Młody wielbłąd pyta swojego ojca wielbłąda: – Tato, dlaczego mamy takie brzydkie kopytka, a koniki mają takie ładne? – Widzisz, my chodzimy w karawanie i dlatego mamy takie, a nie inne kopytka, żeby nie zakopać się po kolana w piachu. – Tato, a dlaczego mamy taką brzydką, skudloną sierść, a koniki mają taką śliczną, błyszczącą? – Widzisz, my chodzimy w karawanie, a na pustyni w nocy jest -10 stopni, w dzień +40 stopni, i taka sierść chroni nas przed takimi skokami temperatur. – Tato, a dlaczego mamy te dwa garby na grzbiecie, a koniki mają takie gładkie grzbiety? – Widzisz, my chodzimy w karawanie i w tych garbach magazynujemy tłuszcz i wodę, żeby nie zginąć na pustyni z głodu i pragnienia. Na to wszystko młody wielbłąd: – Tato, a po co nam to wszystko, skoro mieszkamy w zoo?!”. Podobne pytanie muszą stawiać sobie gronostaje, łasice i zające, które przez ostatnie lata nie widziały śniegu, ale i tak zmieniają futro na białe.

Dostosowani niedostosowani
W naszej szerokości geograficznej umaszczenie sezonowe na białe zmienia co najmniej 21 gatunków zwierząt. Wśród nich jest sześć gatunków zającowatych, osiem chomików, trzy łasicowate, lis arktyczny i kilka gatunków ptaków. Tylko trzy z nich występują w Polsce – zając bielak, łasica i gronostaj. Nietrudno zgadnąć, po co tym zwierzętom białe futro. Już przed wiekami ludzie spostrzegli, że jest to kamuflaż, który ma zapewnić niewidoczność podczas zim. Szczególnie dla zajęcy dobre maskowanie to podstawa, gdyż zastyganie w bezruchu to ich wrodzona specjalność. Biorąc pod uwagę, że drapieżniki często słabo...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: