POWSZECHNIAK

Pamiętam, jak mieliśmy z żoną nasz pierwszy samochód, a był to fiat 126p, marzyliśmy o cinquecento, który jawił nam się ekskluzywnym, nowoczesnym i dużym autem. Kiedy stać nas było na nasze marzenie i zaczęliśmy jeździć białym fiatem cinquecento, szybko nam spowszedniał, bo już wzdychaliśmy do fiata punto. Chcę przez to powiedzieć, że dość szybko nasze marzenia po ich osiągnięciu stają się codziennością. Tak samo jest ze smartfonami, telewizorami, a nawet z… żoną.

Gdy mamy w niej na co dzień przyjaciela, wspólne zainteresowania, jest osobą, która zawsze nam pomoże, potrafi doradzić w trudnych chwilach, to z czasem zaczynamy traktować te jej niezwykłe cechy jako
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: