Zmutowane komary pokonają malarię?

Naukowcy planują wypuścić w Afryce genetycznie zmodyfikowane komary, które pomogą w walce z rozprzestrzeniającą się tam malarią. Schemat wydaje się prosty: zmutowane komary poprzez łączenie się z zakażonymi doprowadzą do ograniczenia populacji tych drugich.

Komary to jedne z najbardziej irytujących owadów –  kąsają, więc gdy zabłąkają się wieczorem do naszej sypialni, spokojny sen staje się niemożliwy. Jednak to nie wszystko, bo mają jeszcze jedną, dużo groźniejszą wadę – mogą przenosić niebezpieczne choroby, np. malarię. Według Światowej Organizacji Zdrowia w 2016 r. na świecie odnotowano około 216 mln przypadków malarii i około 445 tys. zgonów. Ofiarami najczęściej padały dzieci poniżej piątego roku życia. Nie ma też co ukrywać, że największy odsetek osób zakażonych tą chorobą mieszka w Afryce.

Jednak wydaje się, że naukowcy z Imperial College London znaleźli sposób, jak ze środowiska naturalnego wyeliminować owady zagrażające ludziom. Wykorzystali oni technikę edycji genów, polegającą na wymuszeniu ewolucji i przekazywaniu pewnych właściwości potomstwu. Podczas eksperymentu specjaliści zmodyfikowali gen zwany doublesex, dzięki czemu samice wykazywały cechy zarówno męskie, jak i żeńskie. To natomiast sprawiło, że nie mogły kąsać, wysysać krwi, a co za tym idzie – nie były w stanie doprowadzić do zakażenia malarią. Co ciekawe, nie mogły również składać jaj. Doświadczenia przeprowadzane w laboratorium wykazały, że po około ośmiu generacjach w populacji zabrakło kolejnych samic i upadła ona z powodu braku potomstwa. Warto zaznaczyć, że badania zostały wsparte kwotą 70 mln dolarów przez fundację  Billa i Melindy Gatesów.

W ciągu kilku najbliższych tygodni naukowcy pracujący nad tym projektem chcą wypuścić na wolność pierwsze  10 tys. zmodyfikowanych owadów. Krajem, gdzie zmutowane komary będą testowane w środowisku naturalnym, jest Burkina Faso – tamtejszy rząd zgodził się na eksperyment.

Warto jednak...
[pozostało do przeczytania 7% tekstu]
Dostęp do artykułów: