Orliki, in vitro i sześciopak Schetyny. Oskarżenia i pomysły, które już były

Dodano: 11/09/2018 - Nr 37 z 12 września 2018

Kraj [Po konwencji totalnej opozycji]

Konwencja Koalicji Obywatelskiej i wizja polityki Grzegorza Schetyny nie zaskoczyła.  Polska ma być szczęśliwa, prospołeczna i oczywiście antypisowska.     Miało być z pompą, na bogato i przede wszystkim ożywczo. Konwencja Koalicji Obywatelskiej (Platforma Obywatelska, Nowoczesna oraz Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej) miała wrzucić wyższy bieg w wyścigu przed wyborami samorządowymi.  Owszem, obietnice były – Schetyna pokazał swój „sześciopak”. I choć do tej pory sześciopak kojarzył się raczej z wyrzeźbionym na siłowni brzuchem czy sporą ilością piwa, to Schetyna miał na myśli reformy „sześciopaka”: szkolnictwa (bez konkretów), darmowe bilety komunikacji miejskiej dla dzieci, pomoc dla seniorów w wypełnianiu dokumentów w urzędach i ograniczenie kolejek do lekarzy. Ponadto dokończenie budowy orlików i „schetynówek”, ujednolicenie urzędów samorządowych i stworzenie instytucji gospodarza samorządowego. Widać więc wyraźnie, że Platforma Obywatelska zmienia kurs i z
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze